Rozdziału w tym tyg nie będzie, bo nie wiedziałam, że wszystkie sprawy zajmą mi tyle czasu, ale w następnym już na 100 będzie ;)
Czekajcie ! ;*
czwartek, 6 lipca 2017
niedziela, 25 czerwca 2017
73. Jeśli pojedziesz ze mną dzisiaj, to się dowiesz ...
Dzwoniący telefon wypełnił głuchą ciszę w salonie. Co prawda to prawda - nie był to mój telefon i tylko mojego - jeszcze - męża. Podeszłam do stolika i odebrałam.
- Siema stary, to jak, dzisiaj na Canonie. ? - CZEKAJ, CO ?
- Sorry ziom, ale starego nie ma w domu. Mam mu coś przekazać ?
- A ty laska kim jesteś, że odbierasz jego telefon ? - ten typ mi się coś nie spodobał, chociaż miał całkiem seksowny głos.
- Słuchaj, ja o twoje życie łóżkowe nie pytam, okey ? A poza tym to jestem jego Ż O N Ą. Mam przeliterować jeszcze raz ? - zdążył mnie już porządnie wkurzyć, sama nie wiem nawet czym.
- Dobra, daj se siana, wyluzuj odrobinkę.
- Następnym razem uważaj, to mam mu w końcu do cholery coś przekazać ?
- Tak, powiedz mu, że jego bryka jest gotowa i dzisiaj o 2 ma się stawić, on doskonale wie gdzie. Bużka, mała mi - i się rozłączył. O nie, nie wiem o co tu chodzi, ale z chęcią się dowiem i przy okazji opieprzę Neymara.
- Dobra, daj se siana, wyluzuj odrobinkę.
- Następnym razem uważaj, to mam mu w końcu do cholery coś przekazać ?
- Tak, powiedz mu, że jego bryka jest gotowa i dzisiaj o 2 ma się stawić, on doskonale wie gdzie. Bużka, mała mi - i się rozłączył. O nie, nie wiem o co tu chodzi, ale z chęcią się dowiem i przy okazji opieprzę Neymara.
***
- O, nareszcie jesteś - krążyłam nieznacznie po pokoju i oczekiwałam pojawienia się jego osoby.
- Coś się stało ?
- To ty mi lepiej do cholery powiedz, co się stało ?! Dzisiaj o 2 na Canonie, bryka gotowa. Jaśniej się zrobiło ? - aż usiadł z wrażenia. No tak, bo jaka normalna laska wie o takich rzeczach.
- Nie wiem o czym do mnie mówisz. To na pewno jakaś pomyłka. - próbował wyjść z tego cało.
- O nie, nie, stary. Powiedz mi w tej chwili co się tu odpierdziela, albo osobiście zniosę ci z góry walizki ! - krzyknęłam.
- Jeśli pojedziesz ze mną dzisiaj, to się dowiesz ...
- Jeśli pojedziesz ze mną dzisiaj, to się dowiesz ...
CIĄG DALSZY NASTĄPI
***
Jest strasznieeeeeeeeeee krótki, ale jest po to, żeby zaznaczyć mój powrót tutaj !
Są wakacje, więc już mam czas na pisanie, a niedługo będę publikować nowe opowiadanie, nad którym pracowałam ostatnimi miesiącami - Lili, wiem, że się cieszysz ;*
Korzystając z okazji życzę wszystkim mile spędzonych wakacji i zapraszam do komentowania ;D
Buziaki Kochani !!
piątek, 5 maja 2017
UWAGA !!
Piszę ten post, ponieważ nie chcę Was bez odpowiedzi na pytanie : kiedy następny rozdział ?
Rozdział pojawi się za tydzień, maksymalnie dwa tygodnie.
Nie mam na to czasu, a nie chcę napisać czegoś byle jakiego.
A teraz w szkole jest najbardziej intensywny okres, a jeśli ktoś przygotowuje się do próbnych egzaminów tym bardziej.
Piszę ten post dopiero teraz, bo nawet na to nie miałam czasu.
Budzę się z książką i z nią zasypiam.
Niestety, takie są realia.
Mam nadzieję, że ktoś jeszcze zostanie, a przede wszystkim zrozumie.
Pozdrawiam i przepraszam !
piątek, 31 marca 2017
60 thousands views !
Who did not read last chapter - 72 - I invite you !
Dziękuje !
Thanks you !
Danke !
Obrigado !
Gracias !
Dankie !
Shukran !
Shur-nur-ah-gah-lem !
Blagodaria !
Xie xie !
Hvala !
Dìkuji !
Tak !
Dankon !
Aitäh !
Salamat !
Kiitos !
Merci !
Efcharisto !
Shukriya !
Terima Kasih !
Moteshakeram !
Arigato !
Kamsa hamnida !
Achiu !
Gratia !
Takk !
Shakkran !
Aguije !
Mulþumesc !
Spasiba !
Hvala !
Dakujem !
Tack !
Khop Khun Krab !
Thuk Ji Chhe !
Tesekkurler !
Sag bol !
Dyakuyu !
Diolch !
Köszönöm !
Ca’m on !
Grazie !
Kia Manuia !
Mahalo !
Maita Henyu !
Toda !
72. Nie wiń zawodnika, tylko grę.
Information for people from from other countries ! ;)
I know that we reading my history so I please - if you reading this and if want that I will happy - leave coment ! This is many for me, on really ;D
Greetings !
***
- To wszystko przestaje być śmieszne, to jest już żałosne - żaliłam się przy kawie, siostrze piłkarza.
- On całe życie był żałosny - stwierdziła poważnie.
- Nie wiń zawodnika, tylko grę - spojrzałam na nią spod ukosa.
- I co teraz będzie ? Znowu zacznie się ten cyrk i podział w rodzinie ?- Ja chciałam już dawno to zakończyć, po co mnie przepraszał, skoro wiedział, że i tak nie jest w stanie się zmienić ? - usiadłam na kanapę.
- Nie powiem, że będzie dobrze, bo w tej sytuacji zabrzmi to zbytnio żałośnie.
- Masz rację, uznajmy, że będzie źle - prychnęłam z pogardą i dopiłam kawę.
***
Usiadłam sobie nad jeziorkiem i nagle niedaleko usiadł chłopak, który miał czarne okulary i kaptur. Po chwili zdjął go i odwrócił się w moją stronę. Był to nie kto inny jak nie Neymar. Odwrócił się w moją stronę i nawet nie mogłam odwrócić głowy i uniknąć jego spojrzenia, ponieważ jego piękne oczy mi to utrudniały. Wstał, podszedł bliżej i usiadł obok mnie.
Wtedy zastanawiał się jak być dobrym ojcem dla Daviego, dziś jest ojcem naszej córki. Ostatnie piwo... jeszcze wtedy miałam nadzieję, że właśnie wchodzi na dobrą drogę....
Minęło 10 minut, a Ney nawet się nie pojawił. Siedziałam sobie na łóżku i płakałam. Płakałam dlatego, ze się bałam. Tak po prostu się bałam. Nie znałam Bro od takiej strony i nie wiedziałam do czego był zdolny. Nagle ktoś zapukał do drzwi, powiedziałam aby wszedł i nawet nie odwróciłam głowy, aby zobaczyć kto to. Usiadł obok mnie i zobaczył, ze płaczę.
Wtedy pocieszał mnie jak płakałam, dziś to ja płaczę przez niego. Co w tym życiu poszło nie tak ? ...
„ Około godziny 7;20, na obrzeżach Barcelony miał miejsce tragiczny wypadek. Czarnym, sportowym Audi rozbił się piłkarz, Neymar Junior. Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia, ale jest już poszukiwany listem gończym. Neymar w stanie ciężkim, który nie zagrażał jego życiu trafił do szpitala. Informacje będziemy podawać na bieżąco. Osoby, które były obecne podczas wypadku, są proszone o skontaktowanie się z policją. Znamy już numer rejestracyjny samochodu. Jest on widoczny na dole ekranu. Jeśli ktoś wie czyja to rejestracja, bardzo prosimy dzwonić. „ – myślałam, że zaraz się zabiję. Ney jest w szpitalu wtedy kiedy miał przyjechać Davi! Ale stop. Ja skądś kojarzę tą rejestrację… to jest rejestracja Brooklyna!
Boże, wtedy zrozumiałam jaki jest dla mnie ważny. Wiedziałam, że nie wybaczę sobie jeśli coś mu się stanie, bo po części to była moja cholerna wina ...
Pamiętam sytuację jak Davi mi powiedział Jako jego syn, uważam, ze przesadza. Mam już dosyć nowych dziewczyn mojego taty . Zaśmiałam się wtedy, ale wcale mu się teraz nie dziwię, bo ja też już mam dosyć.
***
- Nie będziemy tak rozmawiać, od dzisiaj albo wszystko wraca do normy, albo to definitywny koniec ! - krzyknęłam na cały dom.
- Ale ...
- Nie ma żadnego ale, ale będzie wtedy kiedy będziesz musiał wynieść swoje walizki !
***
Znowu krótki i o niczym, ale inne rzeczy zabierają prawie cały mój czas.
Nie mam czasu usiąść i tego ogarnąć.
Proszę wszystkich o głupią kropkę w komentarzu jeśli przeczytał, bo jest to dla mnie niezwykle ważne !
A czy Neymar będzie musiał się wyprowadzić... zostawiam Wam do myślenia ;)
Buziaki ;*
piątek, 24 marca 2017
71. Jutro to się zmieni ...
- Jeśli myślałeś, że poklepię cię po główce po tym co wczoraj odwaliłeś, to się troszkę pomyliłeś - rozsiadłam się na kanapie - Nie wiem jak można być takim durnym człowiekiem, żeby traktować tak wszystkich dookoła. Wiesz, myślę, że twoi rodzice nie byliby z ciebie dumni, a twoja córka powinna się ciebie wstydzić - wstałam i pokierowałam się w stronę drzwi, ale jednak jeszcze na chwilę się odwróciłam - a jako twoja żona jestem zażenowana twoim dziecięcym zaufaniem, myślałam, że w tym wieku już dorosłeś. - dwudziestosiedmioletni Brazylijczyk odwrócił głowę w stronę okna. Ja wyszłam z pokoju i udałam się na krótki, samotny spacer po okolicy. Musiałam to wszystko przemyśleć... znowu. Niestety, gdybym wiedziała jak to wszystko dalej się potoczy, nie zostałabym jego żoną. Niestety też nie byłabym szczęśliwą matką, nie byłabym w Barcelonie i nie byłabym szczęśliwą ... żoną ? Niestety... czy będzie jakieś stety ?
***
Look at me, look in my eyes
I got a bullet for you, you, you, you
I've never wanted to think to change
But think of change around me
I've never asked for you to feel
The way you feel about me
Usiadłam na białym, wielkim łożu i otworzyłam pamiętnik - pamiętnik, który symbolizował nowy rozdział pt. Barcelona, w moim skromnym życiu.
Jej, mamy już początek sierpnia, a ja nawet nie skorzystałam w pełni z wakacji. Jutro to się zmieni, bo lecę do Barcelony. Lecę tam studiować, ale po to lecę wcześniej żeby móc wyluzować się przed szkołą. Większość moich rzeczy jest już u trenera Barcelony w domu. Tak. Będę mieszkać u przyszywanego wujka. Jest on najlepszym przyjacielem moich rodziców. Zobaczymy jak poradzę sobie z tym, że mój wujek jest sławny.
No tak. Nawet się nie przedstawiłam. Jestem Mari. Mari Fernandes. Dziwne imię jak na Polkę, no ale cóż. Mój dziadek był Francuzem. Nie odbiegając od tematu. Mam 20 lat. Dopiero co skończyłam technikum. Mam zamiar zostać aktorką w przyszłości, ale też mieć jakieś wykształcenie, gdyby o mi się nie udało. Zagrałam już w kilku filmach oraz wystąpiłam w teledysku Becky G. Specjalnie po to leciałam do Ameryki. No coż. Tak wygląda życie gwiazdy.
Spełnia się jedno z moich najskrytszych marzeń. Nie dość, ze zamieszkam w Barcelonie to jeszcze poznam Fc Barcelonę i poznam człowieka, który jest dla mnie najlepszym piłkarzem na świecie. Neymar. Piszą o nim w gazetach różne rzeczy, że on jest alkoholikiem, hazardzistą i kobieciarzem, ale tak naprawdę średnio w to wierzę, ponieważ media chcą zniszczyć człowieka. No nic pożyjemy zobaczymy.
Barcelonie kibicuję od dzieciństwa. Obecnie gram w klubie piłkarskim w moim rodzinnym mieście jakim jest Warszawa. Nie wyobrażam sobie życia bez piłki nożnej i Barcelony.
Teraz już lecę spać, ponieważ jutro muszę rano wstać, rozpocząć nową przygodę i powiedzieć : Witaj Barcelono, żegnaj Polsko.
Neymar, hm, czyżby gazety miały rację ? Oczywiście, ale przecież media kłamią. Czy musiałam doświadczyć tego bólu na własnej skórze ? Czy nie mogłam uwierzyć gazetom i reszcie innych osób i zostawić go, przestać o nim myśleć ? Czy mogłabym żyć bez niego, bez jego tlenu, miłości i oddechu ?
Przekręciłam następną stronę.
Mój budzik zadzwonił o 6;30. Poleżałam jeszcze chwilę i wstałam. Pomaszerowałam bez zastanowienia do łazienki, po wcześniejszym wybraniu ubrań z szafy. Wzięłam szybki prysznic, umyłam włosy, które następnie wysuszyłam i pokręciłam. Ubrałam się, pomalowałam się delikatnie i wyszłam z łazienki. Spakowałam jeszcze swoją kosmetyczkę do walizki i pozbierałam drobiazgi takie jak słuchawki, telefon, laptop, które następnie wrzuciłam do mojej czarnej skórzanej torebki. Wystawiłam walizki przed drzwi mojego pokoju, ale po chwili wróciłam się po moją bluzę, gdyby w razie zrobiło się chłodniej. Rozejrzałam się jeszcze raz po moim pokoju...
Wydawało mi się to wszystko wtedy takie idealne, takie cudowne, takie nowe. Każda wyprawa jest ekscytujące, nigdy nie wiesz, czy nie będziesz podróżować z miłością w walizce całe życie...
Po drodze Messi zapytał się mnie jak minęła podróż i wgl, a Pan Da Silva nawet słówka nie pisną tylko siedział ze skrzyżowanymi rękami, aż do końca drogi. Ciekawie się zapowiada życie z tym osobnikiem. Za kogo ja go miałam ? Czyli jednak media miały rację. Ale cóż, chociaż Messi jest normalny. Ciekawa jestem jaka będzie reszta Barcelony.
Jeszcze wtedy miałam go za kogoś cudownego, kogoś kto wywoływał we mnie eksplozję uczyć, a teraz na usta cisnął mi się słowa, które chciałabym mu powiedzieć :
I got a bullet for you, you, you, you
I've never wanted to think to change
But think of change around me
I've never asked for you to feel
The way you feel about me
Zamknęłam pamiętnik i wiedziałam, że jeśli teraz nic nie zmienię, to pocisk będzie... ale dla naszego związku.
Wstałam, odłożyłam go na półkę i wypuściłam powietrze.
***
Hej!
Retrospekcyjny rozdział, ale nie miałam na niego żadnej koncepcji, a to, moim zdaniem, jest idealny moment na rozgrzebywanie starych spraw.
Pamiętnik naszej bohaterce będzie towarzyszył prawie codziennie, stanie się jej taką lekturą.
Będzie zadawać sobie pytania i próbować coś zmienić, ale pytanie czy Da Silva chce coś zmienić, a przede wszystkim siebie,
Buziaki !;*
środa, 15 marca 2017
UWAGA !
Ze względów technicznych rozdział pojawi się pod koniec następnego tygodnia.
Każdego kto czeka na rozdział, proszę po zostawienie po sobie jakiegoś komentarza, nawet kropki, bylebym wiedziała, że mam dla kogo pisać;D
Pozdrawiam <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)